Pierwsze wrażenie

Od kilku dni jestem posiadaczem telefonu Nokia E75. Swoją premierę na polskim rynku miał dość niedawno, bo jakieś dwa miesiące temu, a w ofercie operatorów jeśli się nie mylę jest od około miesiąca. Postanowiłem zatem podzielić się swoimi spostrzeżeniami na jej temat. Od razu zaznaczę, że należę do tych ludzi, którzy uznają tylko jednego producenta telefonów i w moim przypadku jest to właśnie Nokia, więc nie będzie tutaj raczej odniesień do innych marek. Do tej pory samemu użytkowałem już kilka telefonów tego producenta (poza starszymi modelami, były to 6230, 6230i, 6500 Slide, czy E51). Przed zakupem telefonu rozglądałem się w ofercie operatorów (moja stara umowa dobiegała końca) i zanim w katalogach pojawiła się E75 brałem pod uwagę praktycznie tylko E66 - podobnej klasy telefonem był E71, jednak nie cierpię układu QWERTY na wierzchu, dlatego obstawałem przy E66. W ostatniej chwili zwróciłem uwagę na nowość - właśnie E75. Jej największą zaletą jest połączenie tych dwóch cech - nadal wygląda jak normalny telefon, a w środku kryje pełną klawiaturę i już było po rozważaniach. Ale zacznijmy od początku.

Kiedy tylko rozpakuje się telefon, zanim jeszcze się go naładuje, włączy, uzbroi w kartę SIM, zawsze chcąc-niechcąc rzuca się w oczy design i sposób wykonania. Jak kocham Nokię, tak nie cierpię niektórych trendów w jej telefonach i niestety E75 również wykazuje wpływ tych trendów. Dlatego na samym początku czuję się wręcz w obowiązku ostrzec wielu tych, którzy zastanawiają się nad zakupem tego telefonu, a priorytetem jest dla nich ergonomia i wygoda. Niestety tutaj E75 moim zdaniem leży, żeby nie napisać leży i kwiczy. Po pierwsze przód telefonu - cały wykonany z błyszczącego plastiku, co powoduje, że nawet dotknięcie palcem jednego przycisku, czy wręcz przyłożenie słuchawki do ucha pozostawia ślad na całym telefonie. Nie wiem, czy projektanci telefonów, żyją w innym świecie - może myślą, że ludzie korzystają z telefonów w rękawiczkach, ale mnie to niezmiernie irytuje, kiedy praktycznie po kilku telefonach i SMSach telefon wygląda, jakby ktoś go wycierał tłustą szmatą - szczególnie ciekawe, że klawiatura wysuwana jest już wykonana z matowego plastiku. Kolejna wada to sam układ klawiszy: są one ułożone w poziomych paskach i nie są przedzielone w pionie, co powoduje, że nieraz klikamy nie to co chcemy. Szczególnie dotyczy to ostatniego rzędu, gdyż jest on ucięty z boków przez zaokrąglenia obudowy, a jak wiadomo * w Nokiach służy do blokowania klawiatury i szczerze mówiąc trafienie w nią jest naprawdę bardzo trudne, kiedy po prostu odruchowo przesuwamy palce nie patrząc na klawiaturę - to po prostu wkurwia wręcz, tak nie przebierając w słowach to ujmę. Kolejna sprawa - w(y)łącznik: to, co było dla mnie jedną z najwygodniejszych rzeczy w innych modelach Nokii to osobny wyłącznik (zazwyczaj na grzbiecie). Bardzo mnie cieszyło, że wyłącznik nie jest tym samym, co czerwona słuchawka. Nie rozumiem, dlaczego w tym modelu zdecydowano się na to moim zdaniem irytujące rozwiązanie (szczególnie dla stałych użytkowników Nokii). Używam telefonu do przeróżnych celów i czerwona słuchawka to dla mnie skrót w stylu "Powrót do pulpitu", a tutaj psikus - telefon mi się wyłącza jak na przykład źle kliknę z rozpędu. I dalej, bo co tam się będę szczypał, jak już narzekać to po całości - rzecz według mnie najbardziej kuriozalna: brak dedykowanego klawisza skrótu dla kontaktów! Nawet rozdawana za symboliczną złotówkę w najtańszych taryfach E51 go ma! Oczywiście możemy sobie dodać do pulpitu widget wyszukiwarki, który obejmuje kontakty, jednak przecież kontakty to jedna z podstawowych funkcjonalności, szczególnie dla telefonu biznesowego - chcę do kogoś zadzwonić to szybko mogę przejść do listy i wybrać rozmówcę.

Wrażenie drugie

Nie wiem, jakim cudem telefon tej klasy, z bądź co bądź wysokiej półki, może być tak pełen niedociągnięć. Telefony Eseries powinna cechować prostota wykonania (aczkolwiek z zachowaniem eleganckiego wyglądu) i wybitna wręcz ergonomia pracy. Tutaj nie ma o tym niestety mowy. Niestety to nie koniec. Jak już powiedziałem tym, co w E75 najważniejsze, to skrywana pod pozorem normalnie wyglądającej komórki wysuwana z boku klawiatura QWERTY. Owszem, bardzo ułatwia pracę - ale kto do cholery projektował tą obudowę?! Brzegi obudowy są ostre i wystające, przez co przy dłuższym użytkowaniu ręce zaczynają po prostu boleć - koszmar. Targetem tego modelu chyba w zamyśle byli fakirowie.

Pod maską

No to sobie ponarzekałem. Niestety zewnętrze tego telefonu prezentuje się dość mizernie jak na tego typu modele, a wygoda pracy również pozostawia wiele do życzenia. Niemniej nie jest aż tak tragicznie - na telefonie da się wykonać to wszystko, czego byśmy chcieli, po prostu czasem wciśnie nam się nie ten klawisz, który chcemy ;). Jak jednak wygląda jego wnętrze? Wybornie. Obsługa WiFi to nadal funkcjonalność zarezerwowana dla smartfonów z najwyższej półki (no może na dzień dzisiejszy również z tej prawie-najwyższej). Obsługa HSDPA jest może nieco częściej widywana, jednak nadal również nie jest to rzecz dostępna dla zwykłych telefonów za złotówkę. E75 obsługuje karty pamięci microSD nowej generacji - HC, a w zestawie od razu dostajemy kartę o pojemności 4 GB - nie mamy na co narzekać. Całością steruje system Symbian S60 series 3, który jest dojrzałym rozwiązaniem - daje nam do dyspozycji wielozadaniowe środowisko z gwarancją niezawodności. Jedynym dla mnie niezrozumiałym posunięciem w ewolucji Symbiana jest uwstecznienie (jak dla mnie) panelu głównego. Pamiętam, jak miałem Nokię 6500 Slide - można było do panelu dodać dowolną ilość aplikacji (lista była wtedy przesuwana), a klawisze kierunkowe na panelu głównym można było również dowolnie przyporządkowywać do akcji (można było uzyskać stary, niezwykle dla mnie wygodny interfejs: na przykład kliknięcie w dół otwierało kontakty). Tutaj mamy sztywno zdefiniowaną ilość 6 skrótów aplikacji, a modyfikować możemy jedynie klawisze menu i funkcyjne (co niestety z jakiegoś powodu stało się standardem w nowych wydaniach Symbiana). Oprócz tego miłym dodatkiem jest nawigacja GPS, czy czytnik kodów kreskowych. Nad podświetleniem czuwa za to czujnik oświetlenia zewnętrznego dzięki czemu nie będziemy nadmiernie zużywać baterii w jasno oświetlonych miejscach, a bateria również wydaje się dość wytrzymała - mimo gruntownego przetestowania wszystkich funkcji i nie dawania jej odpocząć nawet na chwile, przy pełnym obciążeniu i pracując ciągle w trybie 3G bateria wytrzymała ponad 48 godzin. Nawet jeśli poszczególne funkcje znajdziemy w wielu innych smartfonach, to taki kolektyw nowoczesnych rozwiązań w jednym urządzeniu jest nadal rzeczą cechującą tylko najbardziej zaawansowane modele.

Nawigacja GPS w Nokii E75

Nowe wersje starych produktów

E75 wprowadza również nowe wersje pewnych rozwiązań takich jak chociażby kalendarz. Jego obsługa jest naprawdę intuicyjna, a sama aplikacja jest bardzo rozbudowana - zaznaczmy na kalendarzu punkty czasowe początku albo końca, po czym po prostu przeciągamy kursor zaznaczając czas trwania zdarzenia. Ważnym elementem w aspekcie całego systemu jest wspomniana wysuwana klawiatura. O ile sam system Symbian od dawna udostępnia takie rzeczy jak wielozadaniowość, schowek i wiele innych rzeczy, to klawiatura QWERTY wraz z przyciskami typu [Ctrl], czy [Shift] powoduje, że możemy pracować jak na małym komputerze - otwierając wiadomość SMS trzymamy [Shift], zaznaczamy tekst klawiszem nawigacyjnym, klikamy [Ctrl] + [C], otwieramy przeglądarkę internetową, i w Google wciskamy [Ctrl] + [V].

Cała ta maszyneria staje się jednak znacznie bardziej przydatna w aspekcie dalszej funkcjonalności - już standardowo dla telefonów tej serii mamy w telefonie obsługę drukarek, przenośne aplikacje biurowe obsługujące dokumenty w formatach zgodnych z programami Word i Excel, oraz prezentacje PowerPoint. Mamy też czytnik formatu PDF czy, manager plików z obsługą archiwów ZIP. Na dodatek aplikacje te działają niezwykle intuicyjnie w połączeniu z klawiaturą boczną - na przykład w arkuszu kalkulacyjnym wpisując dane w komórki domyślnie klawisze przyjmują funkcję cyfr, mimo iż ich normalną funkcją są litery.

Nokia E75 jako przenośne biuro

Multimedia

Cóż, o multimediach w sumie nie ma się co rozpisywać - telefon obsługuje wiele formatów muzyki i filmów, posiada radio, oraz dyktafon. Jedyne, na co w zakresie multimediów można zwrócić uwagę, ponieważ może się różnic od innych modeli to oczywiście aparat. Jednak w tym wypadku wcale się nie wyróżnia. Dziś mało kto jeszcze pamięta o telefonach z aparatami rozdzielczości VGA (640x480). W najniższej klasy modelach znajdziemy matryce co najmniej 2 Mpix. Nie dziwi więc, że tutaj mamy, standardowe na dzisiejsze czasy, 3,2 Mpix. Trzeba pamiętać, że nie jest to telefon multimedialny (Nseries), tylko biznesowy. Aparat posiada oczywiście flash, autofocus i zoom zarówno optyczny, jak i cyfrowy, więc wystarczy w zupełności, żeby zrobić sobie zdjęcie ze znajomymi, czy udokumentować jakieś zdarzenia w pracy typu raport z awarii. Telefon jest również wyposażony w aparat niższej rozdzielczości z przodu przeznaczony do rozmów wideo.

Telefon do zadań specjalnych

Dziś użytkownicy telefonów dzielą się na dwie podstawowe grupy - tacy, którzy twierdza, że dla nich telefon to musi tylko dzwonić i względnie czasem SMSować, a aparat mają, bo po prostu ten telefon był i tak najtańszy. Drudzy to tacy, którzy twierdzą, że dzwonić i SMSować to tak na prawdę te telefony już nie muszą. Nokia E75 z pewnością jest adresowana do tych drugich - jeśli ktoś nie potrzebuje takiego telefonu, to niech go po prostu nie kupuje, bo i tak nie będzie go w stanie wykorzystać. Świadczyć o tym może chociażby fakt, iż domyślnym formatem wiadomości nie są tutaj SMSy, lecz e-maile. Ten telefon służy do zadań specjalnych. Niektórzy nie rozumieją, że dziś telefon tak na prawdę to przenośne biuro. Ten model ma potencjał porównywalny z komputerami klasy netbook, przy czym moim zdaniem jest to rozwiązanie o wiele lepsze: jeśli mowa o mobilności, widać gołym okiem, co jest mniejsze, a na dodatek mamy tutaj urządzenie działające w sieci GSM umożliwiające łączność za pośrednictwem tej sieci zarówno głosową, jak i pakietową. Dodatkowo telefon obsługuje technologię VoIP, tak więc łącząc się przez WiFI możemy również rozmawiać wykorzystując łącze internetowe.

Połączenie SSH z telefonu Nokia E75

Czy telefon na prawdę można wykorzystywać tak jak netbooka? Mamy tutaj wielozadaniowy system operacyjny, z dostępem do Internetu, mogący korzystać z łącza WiFi, albo szybkiego połączenia HSDPA. Mamy do dyspozycji do 16GB pamięci przenośnej na karcie microSD, możliwość podłączenia drukarki. Telefon obsługuje aplikacje Java, formaty multimedialne, PDF, ZIP, Word, Excel, PowerPoint. Mamy wreszcie pełną klawiaturę QWERTY. Mamy też gniazdo AV do którego możemy podłączyć większy ekran, albo rzutnik w celu wyświetlenia prezentacji. A w razie potrzeby rozrywki, mamy możliwość ściągnięcia gier, bądź posurfowania po internecie przeglądarką z obsługą Flash. Smaczku dodają takie gadżety jak nawigacja GPS. Moim zdaniem ten telefon tak na prawdę wcale nie musi "dzwonić i SMSować". Jest to bardzo rozbudowany smartfone, który zachowując wymiary i wygląd standardowej komórki oferuje tyle, ile niejeden netbook, a jego mobilność znacznie przewyższa możliwości tych miniaturowych laptopów. Zresztą sama funkcjonalność w niejednym miejscu również. Szkoda tylko tak niedopracowanego panelu przedniego, gdyż niezbyt wygodna praca psuje ogólne wrażenie dotyczące ogromnych możliwości tego urządzenia, które tylko z przyzwyczajenia jeszcze można nazywać telefonem.

Tagi: , , , , , .

Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.