Dziś byłem umówiony u klienta na rozmowę w sprawie jego strony. Nie wiem czemu nie zauważyłem tego idąc na miejsce spotkania, bo tego, że nie spostrzegłem tego tydzień temu bawiąc się w tym miejscu na weselu jestem w stanie zrozumieć. Dopiero w drodze powrotnej rzuciło mi się w oczy. Różne dziwne znaki widziałem, ale szczerze mówiąc to co ujrzałem wywarło na mnie wrażenie (niekoniecznie taki, jakie pewnie zamierzyli sobie autorzy tego znaku :P). Może to coś na wzór amerykańskich "Do not iron clothes on body.", albo nietypowa wystawa prac dziecięcych?

Uwaga! Żywe dzieci!

Chociaż z Maxem przychylamy się do wersji z kryptoreklamą dla pedofili. Szczecin, ulica Dąbska 7.

Tagi: , , , , .

Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.