Żywe dzieci, okazja!

piątek, 25 wrzesień 2009 - 20:28:36

Dziś byłem umówiony u klienta na rozmowę w sprawie jego strony. Nie wiem czemu nie zauważyłem tego idąc na miejsce spotkania, bo tego, że nie spostrzegłem tego tydzień temu bawiąc się w tym miejscu na weselu jestem w stanie zrozumieć. Dopiero w drodze powrotnej rzuciło mi się w oczy. Różne dziwne znaki widziałem, ale szczerze mówiąc to co ujrzałem wywarło na mnie wrażenie (niekoniecznie taki, jakie pewnie zamierzyli sobie autorzy tego znaku ). Może to coś na wzór amerykańskich "Do not iron clothes on body.", albo nietypowa wystawa prac dziecięcych?…

Tagi:

» Komentarze (0)